Bez Miroslava Covili też można. Cracovia wygrywa z Ruchem, a najlepsi środkowi pomocnicy [OCENY]
02.06.2015, godzina 20:30
Skład:Pilarz, Deleu, Polczak, Sretenović, Marciniak, Dąbrowski, Cetnarski (Dariusz Zjawiński 71.), Rakels (Mateusz Wdowiak 90.+1.), Budziński, Jendrisek, Dialiba (Bartosz Kapustka 90.+1.)RezerwowiStępniowski, Nykiel, Rymaniak, Zjawiński, Wdowiak, Kapustka, Szewczyk
Skład:Putnocky, Oleksy, Helik, Grodzicki, Konczkowski, Babiarz, Surma, Zieńczuk, Kowalski (Michał Efir 58.), Gigołajew, Kuświk (Eduards Visnakovs 84.)RezerwowiMalinowski, Urbańczyk, Szyndrowski, Efir, Skaba, Visnakovs, Lipski
W przedostatniej kolejce ekstraklasy Cracovia wygrała przy ul. Kałuży z Ruchem Chorzów 1:0. W tym spotkaniu nie mógł zagrać Miroslav Covilo, ale godnie zastąpili go Damian Dąbrowski, Mateusz Cetnarski i Marcin Budziński.
Krzysztof Pilarz 4 - drugi mecz z czystym kontem. Nie miał zbyt dużo pracy, bo strzały piłkarzy Ruchu najczęściej były niecelne. Pod koniec spotkania został poturbowany przez Grzegorza Kuświka, ale doszedł do siebie i kontynuował grę. W doliczonym czasie gry cudem sparował strzał Pawła Oleksego na poprzeczkę
Deleu 3+ - w pierwszej połowie poślizgnął się, a Ruch mógł strzelić wyrównującego gola. W 43. minucie oddał soczysty strzał, ale niecelny. Co poza tym? Jak zwykle dużo biegał i włączał się do akcji ofensywnych
Deleu 3+ - w pierwszej połowie poślizgnął się, a Ruch mógł strzelić wyrównującego gola. W 43. minucie oddał soczysty strzał, ale niecelny. Co poza tym? Jak zwykle dużo biegał i włączał się do akcji ofensywnych
Sreten Sretenović 3+ - w pierwszej połowie zapędził się pod pole karne Ruchu, ale koledzy nie podali mu piłki. Wcześniej i później ograniczał się do defensywy. I bardzo dobrze, bo doskonale nią kierował
Piotr Polczak 3+ - trudny do oceny. Strzelił gola głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale ta bramka wywołała duże kontrowersje. Piłkarze i trener Ruchu byli przekonani, że najpierw odepchnął Rafała Grodzickiego i należał im się faul. Sędzie uznał inaczej, a Cracovia prowadziła 1:0
Adam Marciniak 3+ - przed meczem odebrał kwiaty, bo mecz z Ruchem był jego 100. w barwach Cracovii. Nie wiadomo jednak, czy powiększy ten dorobek, bo z końcem czerwca kończy mu się kontrakt. W spotkaniu z Ruchem solidny
Damian Dąbrowski 4 - bardzo dobrze rozpoczął wtorkowe spotkanie, bo uderzył z dystansu już w pierwszej minucie, a piłka odbiła się od obu słupków bramki Matusa Putnockiego. Przez całe spotkanie bardzo aktywny w ofensywie i defensywie. Dobra organizacja gry Cracovii w środku pola to w dużej mierze jego zasługa
Mateusz Cetnarski 4 - zagrał na innej pozycji niż dotychczas, bo nominalnie to właśnie on miał zastąpić Covilę. Nie ograniczał się jednak do przypisanego mu miejsca na boisku. Asekurował kolegów z tyłu, pokazywał się też w ataku. Dobry mecz Cetnarskiego
Marcin Budziński 4 - najsłabszy z trzech środkowych pomocników, ale to właśnie po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzelił Polczak. W dodatku Budziński miał kilka niezłych prostopadłych podań
Deniss Rakels 3 - miał dobrą okazję już w 8. min po świetnej piłce od Budzińskiego. Po faulu na nim Roland Gigołajew został ukarany żółtą kartką. Jeszcze w 78. min mógł trafić do siatki, potem także w 89., ale to nie był jego dzień
Erik Jendriszek 3 - dużo pracował. W 51. min groźnie uderzył z dystansu, a wcześniej sam odebrał piłkę rywalowi. Potwierdził, że jego walorem jest szybkość, bo niemal w każdej sytuacji wyprzedzał graczy Ruchu
Boubacar Diabang 3 - często zmieniał pozycje, wygrywał dużo główek i ciężko pracował. Tym razem bez gola, choć kibice podziękowali mu za ostatniego hat tricka i co chwilę skandowali "Buba! Buba!"
Dariusz Zjawiński, Mateusz Wdowiak i Bartosz Kapustka grali zbyt krótko, by ocenić
Piotr Polczak 3+ - trudny do oceny. Strzelił gola głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale ta bramka wywołała duże kontrowersje. Piłkarze i trener Ruchu byli przekonani, że najpierw odepchnął Rafała Grodzickiego i należał im się faul. Sędzie uznał inaczej, a Cracovia prowadziła 1:0
Adam Marciniak 3+ - przed meczem odebrał kwiaty, bo mecz z Ruchem był jego 100. w barwach Cracovii. Nie wiadomo jednak, czy powiększy ten dorobek, bo z końcem czerwca kończy mu się kontrakt. W spotkaniu z Ruchem solidny
Damian Dąbrowski 4 - bardzo dobrze rozpoczął wtorkowe spotkanie, bo uderzył z dystansu już w pierwszej minucie, a piłka odbiła się od obu słupków bramki Matusa Putnockiego. Przez całe spotkanie bardzo aktywny w ofensywie i defensywie. Dobra organizacja gry Cracovii w środku pola to w dużej mierze jego zasługa
Mateusz Cetnarski 4 - zagrał na innej pozycji niż dotychczas, bo nominalnie to właśnie on miał zastąpić Covilę. Nie ograniczał się jednak do przypisanego mu miejsca na boisku. Asekurował kolegów z tyłu, pokazywał się też w ataku. Dobry mecz Cetnarskiego
Marcin Budziński 4 - najsłabszy z trzech środkowych pomocników, ale to właśnie po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzelił Polczak. W dodatku Budziński miał kilka niezłych prostopadłych podań
Deniss Rakels 3 - miał dobrą okazję już w 8. min po świetnej piłce od Budzińskiego. Po faulu na nim Roland Gigołajew został ukarany żółtą kartką. Jeszcze w 78. min mógł trafić do siatki, potem także w 89., ale to nie był jego dzień
Erik Jendriszek 3 - dużo pracował. W 51. min groźnie uderzył z dystansu, a wcześniej sam odebrał piłkę rywalowi. Potwierdził, że jego walorem jest szybkość, bo niemal w każdej sytuacji wyprzedzał graczy Ruchu
Boubacar Diabang 3 - często zmieniał pozycje, wygrywał dużo główek i ciężko pracował. Tym razem bez gola, choć kibice podziękowali mu za ostatniego hat tricka i co chwilę skandowali "Buba! Buba!"
Dariusz Zjawiński, Mateusz Wdowiak i Bartosz Kapustka grali zbyt krótko, by ocenić
TERMINARZ
Podbeskidzie Bielsko-Biała. Po meczu z Łęczną: dyskoteka w szatni Górali
02.06.2015, godzina 20:30
Skład:Zajac, Sokołowski, Kolcak, Konieczny, Tomasik, Iwański, Deja, Adu Kwame (Adam Pazio 62.), Śpiączka (Dariusz Kołodziej 78.), Chmiel, Demjan (Idrissa Cisse 89.)RezerwowiTrochim, Pesković, Horoszkiewicz, Kołodziej, Cisse, Pazio, Górkiewicz
Skład:Prusak, Mraz, Bożić, Szmatiuk, Bielak, Nikitović, Pruchnik (Łukasz Mierzejewski 86.), Sasin, Nowak, Cernych (Wołodymyr Tanczyk 81.), HasaniRezerwowiBurkhardt, Socha, Szałachowski, Mierzejewski, Rudik, Tanczyk, Kalinowski
Szkoda, że tyle nerwów trzeba było stracić, ale emocji nigdy za wiele. Najważniejsze, że utrzymaliśmy się w ekstraklasie - cieszył się po spotkaniu z Górnikiem Łęczna trener Podbeskidzia Dariusz Kubicki.
Górale zdobyli jedynego gola meczu w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Ta bramka oznaczała utrzymanie w lidze. Po końcowym gwizdku na boisku i na trybunach wybuchło pełne radości szaleństwo. Dyskoteka najdłużej trwała w szatni Górali, rytmy disco polo niosły się jeszcze długo po meczu. Na krótki moment z szatni wyskoczył trener Kubicki. - Ciężar tego spotkania był bardzo duży. W ostatnich dniach pracowałem z zawodnikami wyłącznie nad psychiką. Tłumaczyłem im, że robią to, co kochają, teraz muszą tylko wyjść na boisko, walczyć i wygrać. Szkoda, że nie udało się wcześniej otworzyć wyniku, bo grałoby się łatwiej. Szkoda, że tyle nerwów nas to kosztowało, mogliśmy sobie zapewnić utrzymanie kilka kolejek wcześniej. Jednak emocji nigdy za wiele. Dziękuję kibicom za wsparcie i świetny doping, w przyszłym sezonie odwdzięczymy się - mówił trener Górali.
Przygaszony na pomeczowej konferencji pojawił się z kolei szkoleniowiec Górnika. - Kilka minut nam zabrakło do remisu. Skończyło się to niefartownie. Teraz jednak musimy się skupić na meczu z GKS-em Bełchatów. Musimy zrobić wszystko, by to spotkanie wygrać - zapowiedział Jurij Szatałow.
Nenhum comentário:
Postar um comentário