quarta-feira, 2 de setembro de 2015

Niemcy - Polska. Grosickiego głód goli. "Nie chcę być Grosikiem, z którym można się pośmiać"

Resultado de imagem para FLAG POLANDResultado de imagem para PZPN


Mecze Lecha Poznań i Legii Warszawa w Lidze Europejskiej pokaże TVP?

PRZEGLĄD PRASY. Telewizja Polska chce kupić od właściciela platformy NC+ prawa do pokazywania meczów Lecha Poznań i Legii Warszawa w Lidze Europejskiej - donosi press.pl.


Toczy się gra o prawa do transmisji dwunastu meczów Lecha Poznań i Legii Warszawa w Lidze Europejskiej. Wyłączność na pokazywanie tych spotkań ma NC+ i zgodnie z polskim prawem transmisje muszą zostać przeprowadzone w którymś z kanałów otwartych tej platformy. I to się nie zmieni - pojedynki Lecha Poznań z Belenenses Lizbona, FC Basel i Fiorentiną oraz Legii Warszawa z Napoli, Club Brugge i FC Midtjylland kibice będą mogli obejrzeć w jednym z programów NC+.

Jak informuje jednak press.pl, ochotę na pokazanie na swojej antenie meczów polskich drużyn w Lidze Europejskiej ma także TVP. "Trwają rozmowy na temat sprzedaży sublicencji Telewizji Polskiej" - czytamy w serwisie, który przytacza również imponujące dane na temat oglądalności dotychczasowych występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w europejskich pucharach. To właśnie te dane mogły skłonić szefów TVP do rozmów z NC+.

I tak pierwszy pojedynek "Kolejorza" z FC Basel o wejście do Ligi Mistrzów obejrzało blisko trzy miliony osób (2,7 mln w TVP1 oraz prawie 250 tys. w TVP Sport). Z kolei do transmisji z meczu Lecha Poznań z Videotonem Szekesfehervar zasiadło blisko dwa miliony widzów (1,6 mln w TVP2 i niemal 240 tys. w TVP Sport). Najchętniej oglądanym meczem Legii Warszawa w tej edycji rozgrywek międzynarodowych był rewanż z Zorią Ługańsk - miał ponad 1,75 mln widzów (1,5 mln w TVP2 i 255 tys. w kanale sportowym publicznej telewizji).

Artykuł - tutaj.

Mistrz i wicemistrz Polski rozpoczną rywalizację w Lidze Europejskiej 17 września, a faza grupowa zakończy się 10 grudnia.





----------------------------------------XXXXX--------------------------------------------



Niemcy - Polska. Grosickiego głód goli. "Nie chcę być Grosikiem, z którym można się pośmiać"


U Adama Nawałki podoba mi się konsekwencja. Nie zmienia pomysłu co mecz, nie ładuje nagle do jedenastki sześciu obrońców, nie wprowadza chaosu - mówi Kamil Grosicki przed piątkowym meczem z Niemcami w eliminacjach Euro 2016. Relacja na żywo o 20.45 w Sport.pl
Michał Szadkowski, Michał Zachodny: Czujesz, że w piątkowym meczu z Niemcami możesz być kluczowym zawodnikiem?

Kamil Grosicki: Zawodnik w formie może być kluczowym w każdym spotkaniu. Ten mecz to dla mnie szansa. Niemcy będą dominować i stwarzać sytuację na gole. My poszukamy sposobów, by jak najszybciej odebrać piłkę i zaskoczyć ich z kontry. I tu pojawia się szansa dla skrzydłowych.

Chodzi też o to, że w drużynie Joachima Löwa najsłabsze są właśnie boki obrony. Tam nie ma piłkarzy z czołówki klasyfikacji "Złotej Piłki". Ty zagrasz przeciwko Jonasowi Hectorowi z Köln.

- Zobaczymy, jakim zagramy systemem i w jakim składzie. Mogę też przecież biegać po lewej stronie. Musimy wykorzystać to, że Niemcy nie na każdej pozycji mają najlepszych piłkarzy na świecie.

Rok temu w Warszawie rywalizowałeś z Erikiem Durmem, którego teraz wyeliminowała kontuzja.

- Z nim nie było większego kłopotu. Ale gdy go minąłem, od razu doskakiwał Mats Hummels lub defensywny pomocnik. Podwajanie wychodzi Niemcom bardzo dobrze. Jeden na jeden mogę sobie poradzić z każdym obrońcą, ale później trzeba być czujnym, mieć piłkę blisko przy nodze.

Czujesz się mocnym punktem reprezentacji?

- Tak, w przeciwieństwie do poprzedników czuję duże zaufanie od selekcjonera. Staram mu się odwzajemnić każdym treningiem i meczem.

Na czym polega to wsparcie?

- Trener utrzymuje regularny kontakt z zawodnikami, raz na miesiąc dzwoni on albo jego asystenci. Po golu, którego strzeliłem niedawno Montpellier, wysłał mi SMS-a. Czuję się potrzebny.

Wszedłem do reprezentacji późno, bo w ostatnim sparingu przed eliminacjami z Litwą. I później zagrałem w każdym meczu oprócz tego w Dublinie, gdy byłem kontuzjowany. Wszystkie spotkania wygraliśmy, tylko ze Szkocją zremisowaliśmy. Dlatego czuję pewność. Chcę grać w pierwszym składzie we Frankfurcie. Myślę, że trener na mnie postawi, jeśli wszystko będzie w porządku w kolejnych dniach. Trener ma koncepcję na każdy mecz, ale nie zmienia jej, jeśli drużynie idzie.

System Nawałki bardzo mi się podoba. Gramy klasycznym 4-4-2, choć niewiele drużyn już z tego ustawienia korzysta. A trener nie boi się, nie wystawia nagle sześciu obrońców. Jest konsekwentny, nie wprowadza chaosu.

Na prawym skrzydle kadry od lat grał Jakub Błaszczykowski. Myślisz, że gdyby nie kontuzja skrzydłowego Borussii, też wskoczyłbyś do składu?

- Gdy Kuba doznał kontuzji, jeszcze mnie w kadrze nie było, sprawdzani byli inni zawodnicy. Z Litwą wykorzystałem szansę. Na pewno kontuzja do dziś mu się odbija. Wiemy, jak wartościowym jest zawodnikiem. Rywalizacja jest bardzo zdrowa i decyzja należy do trenera.

W którym momencie poczułeś tę pewność?

- Bardzo ważna była rozmowa przed meczem z Litwą z Adamem Nawałką i jego asystentem Bogdanem Zającem. Trenerom spodobała się moja osobowość. Powiedziałem, że chcę być ważnym zawodnikiem, a nie tylko tym od atmosfery. Nie chcę być tylko "Grosikiem", z którym można się pośmiać.

Wcześniej czułeś się tak traktowany?

- Inaczej: nie czułem się potrzebny. To media się o mnie upominały. Teraz jest inaczej. Mam bardzo dobry kontakt z trenerem. Wszyscy wiedzą, jakim jestem człowiekiem: nie kalkuluję, zawsze mówię, jak jest, głośno mówię, czego oczekuję od siebie i co chcę dać drużynie. Czuję się częścią reprezentacji, która może odnieść sukces.

Właśnie odwagę i bezpośredniość docenił selekcjoner?

- Tak. Rozmowa była bardzo poważna. Najpierw rozmawialiśmy przez telefon, a potem się spotkaliśmy. Trener powiedział jasno: pokaż, co potrafisz na boisku.

POWOŁANIA Z POLSKIEJ LIGI NA MECZE Z NIEMCAMI I GIBRALTAREM


Powołania z polskiej ligi na mecze z Niemcami i Gibraltarem
Selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, powołał siedmiu zawodników z polskiej ligi na mecze eliminacji mistrzostw Europy 2016 z Niemcami (04.09.2015, godzina 20:45, Frankfurt nad Menem) oraz Gibraltarem (07.09.2015, godzina 20:45, Stadion Narodowy w Warszawie).

Lista powołanych zawodników:
1. Michał Pazdan (Legia Warszawa)
2. Ariel Borysiuk (Lechia Gdańsk) 
3. Bartosz Kapustka (Cracovia)
4. Karol Linetty (Lech Poznań)
5. Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa)
6. Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków)
7. Sebastian Mila (Lechia Gdańsk)
8. Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk)

Nenhum comentário:

Postar um comentário