Legia Warszawa z Pucharem Polski. Na Stadionie Narodowym pokonała Lecha Poznań 2:1
Stołeczna Legia zdobyła Puchar Polski. W rozegranym na Stadionie Narodowym finale rozgrywek pokonała Lecha Poznań 2:1. Wszystkie bramki strzelili zawodnicy Legii, bo samobójczego gola ma na koncie Tomasz Jodłowiec. Ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania, a wynik ustalił Marek Saganowski.
Pojedynki Legii Warszawa z Lechem Poznań to zawsze mecze budzące ogromne emocje. Tak było też w przypadku meczu o Puchar Polski. Kibice już przed południem zasiedlili okolice Stadionu Narodowego, było też widać sporo policji. Kibice stołecznego zespołu przeszli na prawą stronę Wisły w zorganizowanej kolumnie, co na pewno było demonstracja siły.
Sam mecz także obfitował w emocje. Wynik otworzył w 20. minucie Tomasz Jodłowiec z Legii, ale to nie klub z Warszawy prowadził. Chcąc odkupić samobójczego gola Jodłowiec 10 minut później strzelił też dla swojej drużyny. Z czasem Legia grała coraz lepiej, a dziesięć minut po przerwie drugiego gola dla Legii zdobył Marek Saganowski. Wynik nie zmienił się już do końca spotkania.
Podczas meczu doszło też do innej rywalizacji: kibice prezentowali oprawy meczowe, które przyprawiały o zachwyt nawet osoby, które nie kibicowały żadnej z drużyn. A widownia była spora.
Legia Warszawa pokonała 2:1 Lech Poznań i zdobyła siedemnasty w historii klubu Puchar Polski. Mecz zaczął się dla Legionistów fatalnie. Do własnej bramki trafił Tomasz Jodłowiec. Reprezentant Polski wkrótce jednak zrehabilitował się, a w drugiej połowie Lechitów dobił Marek Saganowski.
Legia Warszawa pokonała 2:1 Lech Poznań i zdobyła siedemnasty w historii klubu Puchar Polski. Mecz zaczął się dla Legionistów fatalnie. Do własnej bramki trafił Tomasz Jodłowiec. Reprezentant Polski wkrótce jednak zrehabilitował się, a w drugiej połowie Lechitów dobił Marek Saganowski.
Legia pokonała Lecha na Narodowym. Kownacki: Po przerwie czegoś zabrakło
Legia Warszawa zdobyła Puchar Polski, pokonując w finale Lecha Poznań 2:1. - Pierwsza połowa była naszą najlepszą w tym roku, ale po przerwie czegoś zabrakło, nie było tak wiele sytuacji. Na początku wszystkie ataki Legii były rozbijane, ale nie strzeliliśmy drugiego gola, aby przypieczętować zwycięstwo - powiedział Dawid Kownacki.
Legia Warszawa pokonała 2:1 Lech Poznań i zdobyła siedemnasty w historii klubu Puchar Polski. Mecz zaczął się dla Legionistów fatalnie. Do własnej bramki trafił Tomasz Jodłowiec. Reprezentant Polski wkrótce jednak zrehabilitował się, a w drugiej połowie Lechitów dobił Marek Saganowski
Od początku spotkania groźniejsi byli zawodnicy z Poznania. Drużyna Macieja Skorży zdominowała środek pola i groźnie atakowała warszawski zespół. Podopieczni Henninga Berga nie mieli żadnych argumentów.
Ukoronowaniem przewagi wicemistrzów Polski była bramka z 20. minuty. Z rzutu wolnego dośrodkował Douglas, a futbolówkę we własnej bramce umieścił Jodłowiec. Reprezentant Polski wygrał co prawda w powietrzu pojedynek o piłkę, ale stracił nad nią kontrolę. Futbolówka odbiła mu się od pleców i wpadła do siatki.
Chwilę później rozbitych Legionistów mógł dobić Sadajew, który nie zdołał jednak pokonać sam na sam Kuciaka. To był moment zwrotny finałowego meczu o Puchar Polski.
W 30. minucie Lech, który nie zdołał dobić rywala, sam stracił bramkę. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Kucharczyk. Gostomski fatalnie minął się z nią, a do siatki wepchnął ją... udem (!) Jodłowiec. Reprezentant Polski w ten sposób zrehabilitował się za samobójcze trafienie.
Zmiana stron, odrodzenie Legii
Po zmianie stron mistrzowie Polski wreszcie zaczęli grać w piłkę, a Lechici, którzy nie zdołali ich dobić przez pierwsze 45 minut, nie mieli już żadnych argumentów.
W 55. minucie warszawski zespół już prowadził. Po rzucie rożnym Lechici wybili piłkę, ale do świetnego woleja sprzed pola karnego złożył się Brzyski. Tor lotu piłki przeciął Saganowski i umieścił futbolówkę w siatce.
Po objęciu prowadzenia "Wojskowi" grali bardzo mądrze i utrzymywali piłkę na połowie Lecha. Kilka razy poważnie zagrozili także bramce Gostomskiego - w 64. minucie okazję miał Kucharczyk, ale wolał symulować faul i zobaczył zasłużoną żółtą kartkę. 5 minut później z kilku metrów tuż obok słupka uderzył Saganowski. A Lech nie wiedział jak odpowiedzieć.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Dodatkowo "Kolejorz" kończył w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Douglasa. Legioniści pokonali Lecha 2:1 i zdobyli siedemnasty w historii klubu Puchar Polski.
Ukoronowaniem przewagi wicemistrzów Polski była bramka z 20. minuty. Z rzutu wolnego dośrodkował Douglas, a futbolówkę we własnej bramce umieścił Jodłowiec. Reprezentant Polski wygrał co prawda w powietrzu pojedynek o piłkę, ale stracił nad nią kontrolę. Futbolówka odbiła mu się od pleców i wpadła do siatki.
Chwilę później rozbitych Legionistów mógł dobić Sadajew, który nie zdołał jednak pokonać sam na sam Kuciaka. To był moment zwrotny finałowego meczu o Puchar Polski.
W 30. minucie Lech, który nie zdołał dobić rywala, sam stracił bramkę. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkował Kucharczyk. Gostomski fatalnie minął się z nią, a do siatki wepchnął ją... udem (!) Jodłowiec. Reprezentant Polski w ten sposób zrehabilitował się za samobójcze trafienie.
Zmiana stron, odrodzenie Legii
Po zmianie stron mistrzowie Polski wreszcie zaczęli grać w piłkę, a Lechici, którzy nie zdołali ich dobić przez pierwsze 45 minut, nie mieli już żadnych argumentów.
W 55. minucie warszawski zespół już prowadził. Po rzucie rożnym Lechici wybili piłkę, ale do świetnego woleja sprzed pola karnego złożył się Brzyski. Tor lotu piłki przeciął Saganowski i umieścił futbolówkę w siatce.
Po objęciu prowadzenia "Wojskowi" grali bardzo mądrze i utrzymywali piłkę na połowie Lecha. Kilka razy poważnie zagrozili także bramce Gostomskiego - w 64. minucie okazję miał Kucharczyk, ale wolał symulować faul i zobaczył zasłużoną żółtą kartkę. 5 minut później z kilku metrów tuż obok słupka uderzył Saganowski. A Lech nie wiedział jak odpowiedzieć.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Dodatkowo "Kolejorz" kończył w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Douglasa. Legioniści pokonali Lecha 2:1 i zdobyli siedemnasty w historii klubu Puchar Polski.
Lech Poznań - Legia Warszawa 1-2 w finale Pucharu Polski
Wczoraj, 2 maja (17:53)
Puchar Polski wreszcie odzyskał właściwy sobie blask! Komplet widzów na trybunach, wspaniała oprawa i doping, wielkie emocje na boisku. Legia Warszawa znów lepsza od Lecha Poznań - wygrała 2-1!
Oceń zawodników meczu
Statystyki meczu (*Aktualizowane około 10min po meczu)
Posiadanie piłki
Nenhum comentário:
Postar um comentário