Wielki "Mały" człowiek
W meczu kończącym 5. kolejkę Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało na własnym boisku z Pogonią Szczecin 2-3 (0-2). Bramki dla gości zdobywali Jarosław Fojut, Rafał Murawski i Patryk Małecki. Gospodarze odpowiedzieli trafieniami Damiana Chmiela i Mateusza Szczepaniaka.
Pierwszy strzał gospodarze oddali w 10. minucie. Mateusz Szczepaniak podjął próbę sprzed pola karnego, ale uderzył obok słupka. Siedem minut później na prowadzenie wyszła Pogoń. Z rzutu wolnego dośrodkował Rafał Murawski, a Jarosław Fojut strzałem głową pokonał Emilijusa Zubasa. Chwilę później Kristián Kolčák podał piłkę pod nogi Mateusz Lewandowskiego, ten przebiegł z futbolówką kilkanaście metrów i strzelił obok bramki Podbeskidzia. W 24. minucie Patryk Małecki strzelił z dalszej odległości, jednak Zubas musnął piłkę końcami palców, ta odbiła się jeszcze od poprzeczki i wyleciała poza boisko. Po pół godzinie gry goście podwyższyli prowadzenie. Zubas wybił piłkę wprost pod nogi Murawskiego, który po przebiegnięciu kilku metrów oddał strzał. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
Na początku drugiej połowy Jakub Kowalski dośrodkował w pole karne z prawej strony boiska, jednak strzał Róberta Demjana poleciał nad bramką gości. Kolejna akcja przyniosła gospodarzom gola kontaktowego. Adam Deja zagrał na lewą stronę do Franka Adu Kwame, który wbiegł w pole karne i wycofał piłkę do Damiana Chmiela, a ten strzałem bez przyjęcia pokonał Dawida Kudłę. Chwilę po wznowieniu gry przez gości to gospodarze mogli doprowadzić do remisu. Kowalski podał do Szczepaniaka, którego strzał obronił golkiper Pogoni. W 55. minucie Podbeskidzie odrobiło straty. Z rzutu rożnego dośrodkował Lukáš Janič, a Szczepaniak głową skierował piłkę do bramki. Pięć minut później goście ponownie objęli prowadzenie. Po centrze Takafumiego Akahoshiego w pole karne, piłka odbiła się od pleców Adu Kwame i spadła pod nogi Małeckiego, który strzałem bez przyjęcia zdobył bramkę. W 70. minucie Ricardo Nunes uderzył z dalszej odległości, piłka odbiła się jeszcze od nogi Bartosza Jarocha, jednak Zubas zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. W doliczonym czasie gry Deja z rzutu wolnego uderzył obok słupka. Łukasz Zwoliński mógł podwyższyć prowadzenie na sam koniec spotkania. Przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, jednak w sytuacji sam na sam bramkarz gospodarzy nie dał się zaskoczyć. 17 sierpnia 2015, 18:00 - Bielsko-Biała (Stadion Miejski) Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-3 Pogoń Szczecin Damian Chmiel 51, Mateusz Szczepaniak 55 - Jarosław Fojut 17, Rafał Murawski 30, Patryk Małecki 60 Podbeskidzie: 1. Emilijus Zubas - 25. Bartosz Jaroch (73, 17. Kamil Jonkisz), 3. Krystian Nowak, 90. Kristián Kolčák, 5. Frank Adu Kwame - 8. Jakub Kowalski, 27. Adam Deja, 6.Kōhei Katō (46, 28. Lukáš Janič), 20. Mateusz Szczepaniak, 93. Fabian Hiszpański (37, 14.Damian Chmiel) - 23. Róbert Demjan. Pogoń: 66. Dawid Kudła - 9. Adam Frączczak, 4. Jakub Czerwiński, 3. Jarosław Fojut, 77.Ricardo Nunes - 33. Mateusz Lewandowski (57, 20. Karol Danielak), 23. Mateusz Matras (77, 21. Sebastian Rudol), 6. Rafał Murawski, 27. Takafumi Akahoshi, 10. Patryk Małecki (82, 14.Miłosz Przybecki) - 93. Łukasz Zwoliński. żółte kartki: Fojut, Frączczak, Kudła. sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). widzów: 4770. Łukasik wrócił z zaświatów, Mila wciąż pod formą, katastrofa Janickiego. Oceny piłkarzy Lechii za mecz z Wisłą
Piłkarze Lechii po niesamowitym meczu zremisowali z Wisłą Kraków 3:3. Niestety, znów więcej piłkarzy biało-zielonych zasłużyło na naganę niż pochwały. Szczególnie martwi słabiutka dyspozycja Rafała Janickiego, który od początku sezonu spisuje się poniżej możliwości, a w meczu z Wisłą miał udział przy wszystkich bramkach dla rywala. Oceny trojmiasto.sport.pl w skali 1-6.
Marko Marić (2,5). Przy golach raczej bez szans, choć na pewno są na świecie bramkarze, którzy obroniliby strzał Jankowskiego na 2:0. Poza tym nie miał zbyt wiele roboty.
Grzegorz Wojtkowiak (1,5). Fatalny występ prawego obrońcy Lechii. Przy pierwszym golu dla Wisły stracił z pola widzenia Guerriera, przy trzecim dał się wyprzedzić Jankowskiemu. Poza tym kilka razy w dziecinny sposób ograny nie tylko przez Guerriera, ale także przez Łukasza Burligę, o którym można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest królem dryblingu i demonem szybkości. W ofensywie też bez wyrazu. Opuścił boisko z powodu kontuzji.
Rafał Janicki (1). Co się dzieje z tym chłopakiem... W poprzednim sezonie stworzył z Gersonem jeden z najlepszych duetów stoperów w lidze, pod nieobecność kontuzjowanego Brazylijczyka jakby dopadł go wtórny analfabetyzm. Już w poprzednich meczach nie był ostoją zespołu, w meczu z Wisłą zawalił wszystko, co się dało. Przy pierwszym golu źle się ustawił i nie sięgnął głową dośrodkowania Rafała Boguskiego. Drugi to już piłkarski kryminał, tak zabrał się za wyprowadzenie piłki, że za moment Jankowski był sam przed Mariciem (po drodze była jeszcze noga Guerierra). Jakby nieszczęść było mało, przy trzeciej bramce przepuścił dośrodkowanie Guerriera między nogami. W końcówce mógł choć trochę zatrzeć niekorzystne wrażenie, ale po jego strzale z bliska piłka trafiła w słupek.
Mario Maloca (3). W defensywie najsolidniejszy z kwartetu obrońców, na dodatek zdobył bramkę na wagę remisu. Przy trzecim golu dla Wisły zaliczył co prawda "asystę", ale gdyby nie jego interwencja w idealnej sytuacji znalazłby się Paweł Brożek. Wciąż stanowi sporą zagadkę, jednak w ostatnich dwóch meczach zaliczył progres. Zobaczymy, co będzie dalej. Jakub Wawrzyniak (2,5). Solidnie, ale bez szału. Znów miał kilka wpadek w defensywie. Na plus ładna asysta przy gola Łukasika. Maciej Makuszewski (3). W jego grze wciąż brakuje konkretów, choć tym razem zaliczył asystę przy golu Lukasa Haraslina. Wciąż jednak zbyt często kończy swoje akcje - albo stratą piłki, albo niecelnym dośrodkowaniem. Trzeba jednak przyznać, że harował na całej szerokości boiska i dużo dał zespołowi w destrukcji. Wciąż jednak oczekujemy od niego więcej. Ariel Borysiuk (3). Były momenty, że szczególnie w pierwszej połowie ładnie rozgrywał piłkę z Łukasikiem i Milą. Trzymał stabilność drugiej linii na zadowalającym poziomie, chociaż miewał już zdecydowanie lepsze mecze. Daniel Łukasik (4). Wielki powrót z zaświatów po katastrofalnym początku sezonu. To on był głównym rozgrywającym zespołu, przez cały mecz starał się pchać grę zespołu do przodu. No i strzelił swoją pierwszą w karierze bramkę w ekstraklasie. Trochę musiał na to poczekać, gdyż był to jego mecz nr 68. Sebastian Mila (2). Po dwumeczowym odpoczynku (nie zagrał w spotkaniach ze ŚląskiemWrocław oraz z Puszczą Niepołomice w Pucharze Polski) miał wrócić nowy, odrestaurowany Mila. No i klops... Kapitan Lechii znów niewiele dał zespołowi w ofensywie, za to po jego stracie w środku pola Wisła zdobyła pierwszą bramkę. Troszkę magii "Milowego" zobaczyliśmy tylko przy golu Lechii na 1:2, kiedy cudownie zagrał na lewo do Wawrzyniaka, a ten idealnie dośrodkował na głowę Łukasika. Poza tym były jeszcze jakieś próby prostopadłych podań, ale to wciąż za mało. Bruno Nazario (1). Beznadziejny występ Brazylijczyka, nie pierwszy zresztą. Czas na ławkę rezerwowych! Grzegorz Kuświk (1,5). W porównaniu do poprzednich meczów jest jakiś postęp, bo przynajmniej zaczął dochodzić do sytuacji strzeleckich. Co z tego, skoro w sytuacjach, które w Ruchu Chorzówwykorzystywał z zamkniętymi oczami, w meczu z Wisłą oddawał nieporadne uderzenia. Plusik za udział w superakcji przy golu na 1:2. Lukas Haraslin (3). Wymarzony debiut w ekstraklasie, zdobył gola po niecałych sześciu minutach od wejścia na boisko. Poza tym nic wielkiego nie pokazał, choć za każdym razem, gdy miał piłkę przy nodze, starał się szarpnąć. Warto dawać mu więcej szans. Piotr Wiśniewski, Paweł Stolarski - grali zbyt krótko, aby ich ocenić, ale brawa dla Wiśniewskiego za dobrze bite stałe fragmenty gry i asystę przy golu Maloki.
16.08.2015, godzina 18:00
Kartki:
Wilde Donald Guerrier (36.)
Łukasz Burliga (64.)
Tomasz Cywka (73.)
Arkadiusz Głowacki (90.)
Skład:Cierzniak, Jović, Głowacki, Guzmics, Burliga, Uryga, Mączyński, Boguski (Denis Popović 90.), Jankowski, Guerrier, Brożek (Tomasz Cywka 72.)RezerwowiBuchalik, Czekaj, Żemło, Cywka, Marszalik, Popović, Crivellaro
Kartki:
Jakub Wawrzyniak (8.)
Daniel Łukasik (31.)
Sebastian Mila (48.)
Grzegorz Kuświk (76.)
Rafał Janicki (88.)
Skład:Marić, Wawrzyniak, Maloca, Janicki, Wojtkowiak (Paweł Stolarski 73.), Łukasik, Borysiuk, Nazario (Lukas Haraslin 46.), Mila (Piotr Wiśniewski 62.), Makuszewski, KuświkRezerwowiBudziłek, Marković, Pawłowski, Stolarski, Wiśniewski, Haraslin, Vranjes
Ekstraklasa 2015/16
|
Nenhum comentário:
Postar um comentário