segunda-feira, 2 de março de 2015

Nie jedziesz do Pruszkowa? Mecz Lecha Poznań w Pucharze Polski pokaże telewizja

Resultado de imagem para ekstraklasa  Resultado de imagem para bandeira polonia


Marzenie kapitana Lecha Poznań? "Podnieść Puchar Polski na Stadionie Narodowym"




A A APiłka nożna
03.03.2015, godzina 18:00





    Stacja Polsat Sport przeprowadzi transmisję z pierwszego meczu Lecha Poznań i Znicza Pruszków w ćwierćfinale Pucharu Polski. Zawody poprowadzi arbiter pierwszoligowy.

    Piłkarze Lecha Poznań w meczu ze Zniczem Pruszków chcą wykonać kolejny krok do zdobycia Pucharu Polski. Łukasz Trałka zdradza, że bardzo mu zależy na tym, by triumfować w tych rozgrywkach: - Podnieść puchar na Stadionie Narodowym to jedno z moich marzeń. Najpierw trzeba jednak przejść Znicz Pruszków - przypomina kapitan "Kolejorza"



    Kibice Lecha Poznań nie mają zbyt dobrych wspomnień związanych z ostatnimi edycjami Pucharu Polski. "Kolejorz" na wczesnym etapie rozgrywek odpadał z dużo niżej notowanymi rywalami takimi jak Stal Stalowa Wola, Miedź Legnica czy Olimpia Grudziądz. Fatalna passa ma zostać przerwana w tym sezonie. Na drodze lechitów staje kolejny rywal z niższej półki - drugoligowy Znicz Pruszków. - Myślałem, że nie będziemy już wracali do historii, bo to nic miłego - mówi Łukasz Trałka zapytany o poprzednie pucharowe wpadki Lecha Poznań: - Odcinam się od nich, to nic mi nie da. Wiemy jaką rangę ma wtorkowy mecz i klasa przeciwnika nie robi nam różnicy. To poważne rozgrywki i w ogóle nie biorę pod uwagę, że coś nam w Pruszkowie nie wyjdzie. Jedziemy tam wygrać i wracamy do domu z dobrymi wynikiem. Jakieś 0:0 mnie nie interesuje, podobnie jak 3:3 czy 5:5. Jedziemy po zwycięstwo i tyle.
    Lechici mogą spodziewać się bardzo defensywnie nastawionego rywala. Znicz podczas niedawnego sparingu z Jagiellonią Białystok testował ustawienie z piątką obrońców, czwórką pomocników i jednym napastnikiem. Kapitana Lecha Poznań taki stan rzeczy kompletnie nie dziwi: - Byłbym zaskoczony, gdyby zagrali inaczej. Wydaje mi się, że to będzie ciężki mecz do momentu, w którym strzelimy gola. Później spotkanie się otworzy. Musimy ich trochę "pogonić", żeby na boisku zrobiło się więcej miejsca - tłumaczy Łukasz Trałka.

    Wpadki Lecha Poznań z poprzednich edycjach Pucharu Polski miały miejsce w fazach, gdzie rozgrywano zaledwie jedno spotkanie. Jednak od etapu ćwierćfinałów gra się dwumecze, stąd mniejsze ryzyko spektakularnej wpadki. Nie oznacza to jednak, że "Kolejorz" jedzie do Pruszkowa wyluzowanym: - Oczywiście dobrze byłoby tam wygrać i mieć spokój, ale wiemy jak te mecze wyglądają. To na pewno nie będzie łatwiejsze spotkanie od tego z Cracovią, choć nie wiem w jakim stanie jest murawa w Pruszkowie. Dla Znicza to najważniejszy mecz w tym roku - podkreśla pomocnik Lecha Poznań.

    Kapitan Lecha Poznań zdradza, że czasami myśli o końcowych zwycięstwie w tegorocznej edycji Pucharu Polski. - Podnieść puchar na Stadionie Narodowym to jedno z moich marzeń. Zanim jednak tam dotrzemy, musimy pokonać Znicz Pruszków - zaznacza Trałka.



    Po wyeliminowaniu Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok piłkarze Lecha Poznań awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski i zmierzą się w nim z drugoligowym (trzeci poziom rozgrywek) Zniczem Pruszków. Pierwszy z dwóch meczów odbędzie się we wtorek o godz. 18.

    Wiadomo już, że pojedynek z Pruszkowa pokaże Polsat Sport. Początek o godz. 17.45. Transmisję radiową zapowiada Radio Merkury.
    Do prowadzenia meczu "Kolejorza" ze Zniczem został wyznaczony Tomasz Wajda, niespełna 35-letni arbiter z Żywca. Jeszcze w ubiegłym sezonie sędziował on mecze w ekstraklasie, m.in. z udziałem Lecha Poznań, ale teraz jest już tylko sędzią pierwszoligowym. Wtorkowe spotkanie będzie jego trzecim w Pucharze Polski w tym sezonie. 

    Nenhum comentário:

    Postar um comentário