segunda-feira, 15 de fevereiro de 2016

Pogoń walcząca do końca

Resultado de imagem para flag polandResultado de imagem para ekstraklasa


W bardzo ciekawym meczu kończącym 22. kolejkę Ekstraklasy Pogoń Szczecin wygrała na własnym boisku z Koroną Kielce 3-2 (0-2). Bramki dla gości do przerwy zdobyli Bartłomiej Pawłowski oraz Airam Cabrera. Gospodarze odpowiedzieli trafieniami Rafała Murawskiego, Adama Frączczaka i Ádáma Gyurcsó.
Kielczanie wyszli na prowadzenie już w 7. minucie spotkania. Airam Cabrera podał do Bartłomieja Pawłowskiego, a skrzydłowy Korony przyjął sobie piłkę, następnie jeszcze podbił ją głową i z bliskiej odległości pokonał próbującego interweniować Jakuba Słowika. Kolejna akcja gości skończyła się kolejnym golem. Nabil Aankour dośrodkował w pole karne z lewej strony boiska, a najlepiej w szesnastce zachował się Cabrera, który strzałem wślizgiem zdobył swoją piątą bramkę w sezonie.

W 30. minucie próbę z dalszej odległości podjął Adam Frączczak, ale futbolówka poleciała wysoko nad bramką. Pięć minut później z rzutu wolnego kopnął Ádám Gyurcsó, lecz Zbigniew Małkowski nie miał problemu ze złapaniem piłki. W 42. minucie Gyurcsó zagrał z lewej strony pola karnego do środka i gdy wydawało się, że Vladislavs Gabovs wybije futbolówkę, ten jednak popełnił błąd i umożliwił Rafałowi Murawskiemu oddanie strzału, z którym poradził sobie golkiper gości. Do piłki dopadł jeszcze Listkowski, ale i jego uderzenie obronił Małkowski.

Kilka chwil po rozpoczęciu drugiej części spotkania groźną akcję przeprowadził Pawłowski, który minął Frączczaka i oddał strzał na bramkę, ale Słowik zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. W odpowiedzi w zamieszaniu w polu karnym gości najlepiej odnalazł się Wladimer Dwaliszwili, jednak strzał Gruzina był niecelny. W 59. minucie Pogoń zdobyła bramkę. Frączczak dośrodkował w pole karne z prawej strony boiska, a w szesnastce Dwaliszwili wygrał walkę o piłkę z Dmitrijem Wierchowcowem i zagrał do Murawskiego, który strzałem bez przyjęcia pokonał Małkowskiego.

Jedenaście minut później gospodarze doprowadzili do remisu. Frączczak zbiegł z piłką z prawej strony boiska do środka i kopnął sprzed szesnastki, a futbolówka odbiła się najpierw od jednego słupka, następnie od drugiego i wpadła do bramki. W 78. minucie szczecinianie wyszli na prowadzenie. Murawski przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i podał do Gyurcsó, a węgierski skrzydłowy mocnym uderzeniem pokonał golkipera gości.

15 lutego 2016, 18:00 - Szczecin (Stadion im. Floriana Krygiera)
Pogoń Szczecin 3-2 Korona Kielce
Rafał Murawski 59, Adam Frączczak 70, Ádám Gyurcsó 78 - Bartłomiej Pawłowski 7, Airam Cabrera 17

Pogoń: 1. Jakub Słowik - 9. Adam Frączczak, 4. Jakub Czerwiński, 3. Jarosław Fojut, 33.Mateusz Lewandowski (60, 77. Ricardo Nunes) - 29. Marcin Listkowski (46, 93. Łukasz Zwoliński), 6. Rafał Murawski, 23. Mateusz Matras, 27. Takafumi Akahoshi (67, 10. Dawid Kort), 7. Ádám Gyurcsó - 11. Wladimer Dwaliszwili.

Korona: 1. Zbigniew Małkowski - 28. Vladislavs Gabovs, 13. Dmitrij Wierchowcow, 32. Radek Dejmek, 2. Kamil Sylwestrzak - 15. Łukasz Sierpina, 4. Charlie Trafford (61, 87. Aleksandrs Fertovs), 8. Vlastimir Jovanović, 19. Nabil Aankour (80, 44. Łukasz Sekulski), 10. Bartłomiej Pawłowski - 18. Airam Cabrera (71, 9. Przemysław Trytko).

żółte kartki: Listkowski - Pawłowski.

sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 5142.



Legia z przytupem i trzypunktowym łupem

W przedostatnim meczu 22. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała na własnym boisku z Jagiellonią Białystok 4-0 (2-0). Dwie bramki dla "Wojskowych" zdobył Nemanja Nikolić, a po jednym golu strzelili Michał Kucharczyk i Tomasz Jodłowiec.
Pierwszy strzał został oddany w 4. minucie przez Aleksandra Prijovicia. Stojan Vranješ dośrodkował z rzutu wolnego, a Szwajcar uderzył głową, jednak piłka poleciała nad bramką. Już trzy minuty później gospodarze objęli prowadzenie. Prijović dośrodkował z lewej strony boiska, a w polu karnym poślizgnął się Sebastian Madera, co ułatwiło Nemanji Nikoliciowi przyjęcie futbolówki, a następnie zdobycie bramki.

W 14. minucie Adam Hloušek zacentrował w szesnastkę, Prijović przyjął piłkę i podał do Guilherme, który bez przyjęcia uderzył niecelnie. Dwie minuty później Legia strzeliła drugiego gola. Guilherme podał do Tomasza Jodłowca, ten zagrał do Prijovicia. Szwajcar chciał oddać strzał, jednak źle trafił w futbolówkę i ta trafiła pod nogi Michała Kucharczyka, który z najbliższej odległości pokonał Bartłomieja Drągowskiego.

W 29. minucie po trójkowej akcji Prijovicia, Nikolicia i Vranješa pierwszy z nich uderzył na bramkę, lecz tym razem golkiper gości złapał piłkę. Dopiero w 37. minucie pierwszy celny strzał oddała Jagiellonia. Jacek Góralski mocno kopnął z dalszej odległości, ale Arkadiusz Malarz bez trudu interweniował. Sześć minut później Karol Mackiewicz zacentrował w pole karne, Przemysław Frankowski zgrał futbolówkę głową do Fedora Černycha, a Litwin uderzył bez przyjęcia, jednak Malarz i tym razem nie miał problemu ze skuteczną interwencją.

W 55. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Konstantin Vassiljev, a niecelny strzał głową oddał Taras Romanczuk. Trzy minuty później kolejną bramkę zdobyli gospodarze. Artur Jędrzejczyk wrzucił piłkę z autu w pole karne Jagiellonii, tam futbolówkę głową zgrał Jodłowiec, a następnie jeszcze niefortunnie pod nogi Nikolicia zagrał ją Frankowski. Węgierski napastnik nie miał problemu z umieszczeniem piłki w bramce.

W 74. minucie Jodłowiec podał do Ondreja Dudy, który oddał strzał, lecz futbolówka poleciała wysoko nad poprzeczką. Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry "Wojskowi" strzelili jeszcze jednego gola. Jodłowiec podał do Dudy, Słowak odegrał mu piłkę, a następnie defensywny pomocnik Legii przebiegł z futbolówką kilka metrów i kopnął sprzed pola karnego, nie dając Drągowskiemu szans na skuteczną interwencję.

14 lutego 2016, 18:00 - Warszawa (Stadion Wojska Polskiego)
Legia Warszawa 4-0 Jagiellonia Białystok
Nemanja Nikolić 7, 58, Michał Kucharczyk 16, Tomasz Jodłowiec 84

Legia: 1. Arkadiusz Malarz - 5. Artur Jędrzejczyk, 4. Igor Lewczuk, 2. Michał Pazdan, 14.Adam Hloušek - 6. Guilherme (84, 16. Michał Masłowski), 3. Tomasz Jodłowiec, 23. Stojan Vranješ, 99. Aleksandar Prijović (65, 22. Kasper Hämäläinen), 18. Michał Kucharczyk - 11.Nemanja Nikolić (73, 8. Ondrej Duda).

Jagiellonia: 69. Bartłomiej Drągowski - 24. Matija Širok, 7. Sebastian Madera, 25. Guti, 77.Piotr Tomasik - 21. Przemysław Frankowski (76, 14. Marek Wasiluk), 6. Taras Romanczuk, 4.Jacek Góralski, 5. Konstantin Vassiljev (65, 28. Karol Świderski), 11. Karol Mackiewicz (51, 12. Piotr Grzelczak) - 15. Fedor Černych.

żółte kartki: Vranješ - Tomasik, Góralski.

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
widzów: 25 675.



Nieudokumentowana przewaga Górnika

W pierwszym sobotnim meczu 22. kolejki Ekstraklasy Górnik Łęczna zremisował na własnym boisku z liderem ligi - Piastem Gliwice 0-0. Najbliżej zdobycia gola był Radosław Pruchnik, jednak piłka po jego strzale odbiła się od poprzeczki.
Pierwsza połowa nie obfitowała w stuprocentowe okazje do zdobycia bramki. W 9. minucie groźnie zrobiło się pod bramką gliwiczan, gdy Grzegorz Bonin znalazł się w sytuacji sam na sam z Jakubem Szmatułą, jednak zwycięsko z tego pojedynku wyszedł golkiper gości. W 27. minucie Bonin miał podobną okazję do strzelenia gola. Tym razem próbował minąć Szmatułę, który ponownie nie dał się pokonać. Chwilę później Jakub Świerczok przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, a następnie uderzył z linii szesnastki, ale Szmatuła złapał futbolówkę. Piast w tej części gry nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę łęcznian.

W 48. minucie Świerczok podjął próbę sprzed pola karnego, lecz piłka poleciała wysoko nad bramką. Kilka chwil później z rzutu rożnego dośrodkował Krzysztof Danielewicz, Świerczok zgrał futbolówkę, a strzał bez przyjęcia oddał Radosław Pruchnik, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. W 56. minucie Patrik Mráz zacentrował z rzutu wolnego, ale żaden z zawodników Piasta nie zdołał oddać strzału i Džiugas Bartkus bez problemu złapał futbolówkę. W odpowiedzi Świerczok próbował minąć Marcina Pietrowskiego, po czym kopnął na bramkę, lecz piłka poleciała obok słupka. Po upływie godziny gry Hebert zagrał do Martina Nešpora, a czeski napastnik zgrał futbolówkę głową do Mateusza Maka, który jednak zbyt słabo uderzył i bramkarz gospodarzy bez trudu interweniował. W 72. minucie Mráz kopnął z rzutu wolnego, ale i tym razem Bartkus nie miał problemu ze złapaniem piłki.

13 lutego 2016, 15:30 - Łęczna (stadion Górnika)
Górnik Łęczna 0-0 Piast Gliwice

Górnik: 12. Džiugas Bartkus - 22. Łukasz Mierzejewski, 17. Radosław Pruchnik, 24. Tomislav Božić, 26. Damian Jakubik - 15. Grzegorz Bonin, 93. Łukasz Bogusławski (85, 5. Łukasz Tymiński), 77. Krzysztof Danielewicz, 45. Przemysław Pitry (68, 7. Tomasz Nowak), 8.Grzegorz Piesio - 10. Jakub Świerczok (73, 18. Bartosz Śpiączka).

Piast: 1. Jakub Szmatuła - 88. Uroš Korun, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert - 26. Bartosz Szeliga (82, 4. Kristijan Ipša), 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 19. Mateusz Mak, 2.Patrik Mráz - 16. Martin Nešpor (85, 90. Josip Barišić), 20. Maciej Jankowski (61, 82. Martin Bukata).

żółte kartki: Pitry, Śpiączka, Nowak - Jankowski.

sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 4251.


Nenhum comentário:

Postar um comentário